Samotność po rozwodzie

Podjęcie decyzji o rozwodzie nigdy nie jest łatwe – niemal zawsze pojawiają się argumenty przemawiające przeciwko temu radykalnemu krokowi. Dziecko, kredyt, wspólna firma i najważniejsze – pytanie, czy naprawdę jest się przygotowanym na życie w pojedynkę. Samotność po rozwodzie to problem, który nurtuje niemal każdego – bez względu czy jest się osobą inicjującą rozstanie czy taką, dla której decyzja współmałżonka była zaskoczeniem. Pierwsze poczucie samotności (bezpośrednio po rozprawie rozwodowej) jest naturalnym stanem duszy, jednak zbyt długie tkwienie w osamotnieniu może przynieść szereg nieprzyjemnych konsekwencji.

Samotność po rozwodzie

Rozwód nigdy nie pozostaje bez wpływu na ludzką psychikę. Uczucie żalu po odejściu partnera (zwłaszcza takiego, z którym przeżyło się długie lata) psychologowie porównują do uczucia żałoby po śmierci kogoś bliskiego. Badania wskazują, iż jest to jedno z najbardziej traumatycznych przeżyć w życiu człowieka. Rozwodnika dopada poczucie straty i uczucie przygnębiającej samotności.

Pojawiają się pytania – jak sobie poradzę w pojedynkę? jak mam żyć samotnie? z kim spędzę święta? Te i inne dręczące wątpliwości pogłębiają poczucie dojmującej pustki. Tym bardziej, iż osoba po rozwodzie często zostaje ze swoją rozpaczą zupełnie sama.

samotność po rozwodzieNie chce wychodzić do ludzi i pokazywać się publicznie. Powodów takiego zachowania jest kilka – obawa przed natrętnymi pytaniami, niepewność co do rekcji rodziny i przyjaciół, strach przed tym, iż wspólni znajomi będą brali stronę byłego partnera. Osoby po rozwodzie często zamykają się w czterech ścianach, a to pogłębia poczucie odrzucenia i wyobcowania.

Kolejnym problemem jest to, iż wiele osób będących po rozwodzie nie chce się przyznać do swojego cierpienia i samotności – w pustym mieszkaniu rozpamiętują przeszłość, czego konsekwencją jest bierność i brak inicjatywy. A tymczasem jedynie praca nad sobą, mobilizacja i wyznaczenie nowych celów umożliwi poradzenie sobie z samotnością po rozwodzie.

Jak radzić sobie z samotnością po rozwodzie

Pierwszym krokiem wyjścia z samotności po rozstaniu jest uświadomienie sobie, iż rozwód nie jest końcem świata. Trzeba dać sobie czas na łzy, wściekłość i ból – to pomoże w rozładowywaniu negatywnych emocji. Jednak przychodzi taki czas, iż trzeba zacząć patrzeć w przyszłość. Przede wszystkim nie należy odtrącać pomocy ze strony bliskich osób i nie lekceważyć tych, którzy wykazują zainteresowanie i troskę. Rozmowa z drugim człowiekiem, obiad u rodziny, wypad za miasto z przyjaciółmi – te drobne czynności pomogą uporać się z poczuciem odrzucenia. Warto też otworzyć się na nowe życie – rozwój, aktywność fizyczna, hobby, wycieczka zagraniczna, nauka języka, dodatkowy kurs. To wszystko nie tylko skieruje myśli ku nowym wyzwaniom, ale także pozwoli na poznanie nowych ludzi oraz rozwijanie nowych pasji.

Trzeba pamiętać o tym, iż pierwszym krokiem wychodzenia z samotności jest zaakceptowanie faktu rozstania. Przejście od uczucia zawodu do pogodzenia się z tym, co zaszło – to pierwszy krok w układaniu nowego życia. Czasami przemyślenie i poukładanie sobie wszystkiego wymaga spokojnej refleksji w samotności.

Nie należy tego przyspieszać wbrew sobie. Jednak samotność po rozwodzie nie może trwać zbyt długo – wtedy stanie się przeszkodą do rozpoczęcia nowego etapu w życiu.

Samotność po rozwodzie
5 (100%) 1 vote

Post Author: Alicja Marzyn

3 thoughts on “Samotność po rozwodzie

    Rozrzalony

    (23 listopada 2016 - 10:51)

    No mi moja wszystkich zabrała nawet znajomych ustawiła przeciwko mnie. MASAKRA!

      FItgirl91

      (30 sierpnia 2017 - 20:23)

      To ty też się rusz. Zadbaj o siebie i zdrowie i sam ze sobą się lepiej poczujesz. Nie musisz być koksem ale nabierzesz pewności siebie.

    Artur Wolny

    (23 listopada 2016 - 19:03)

    Ja to się cieszę. Trochę to potrfało ale lepiej pobyć trochę samotnym a potem spełniać się w nowym szczęśliwym związku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *