Jak radzić sobie z samotnością po rozstaniu?

Wspólnie spędzone chwile wracają, chociaż tak bardzo chcielibyśmy wyrzucić je z pamięci. Każda drobnostka nosi znamiona tej drugiej osoby, kochanej i jednocześnie nieosiągalnej. Tęsknota miesza się z bólem, wspomnienia ze złością, że to, co tak pieczołowicie było budowane, runęło, a osoba, której ufaliśmy, zamknęła za sobą drzwi, odeszła, a nawet dopuściła się zdrady.
Jak poradzić sobie z samotnością po rozstaniu i uciszyć szalejący sztorm życia? Jak podnieść niebo, które pewnego dnia spadło nam na głowę, powodując prawdziwe spustoszenie? Milion pytań przeplata się z gorączkowym myśleniem, tworząc piekielny, zaklęty krąg, który jawi się jak osobista porażka.

Skomplikowana samotność

Samotność to w istocie uczucie, które dotyka tak samo intensywnie, jak zakochanie się i miłość. Jest intensywna i dotkliwa szczególnie chwilę po rozstaniu. Pierwsze dni i tygodnie zdają się prawdziwą męką. Towarzyszące poczucie beznadziejności potrafi wyprowadzić z równowagi nawet największych twardzieli. Wystarczy drobny impuls – całująca się para zupełnie nam obcych osób, czy znalezione wspólne zdjęcie – a z oczu mogą popłynąć łzy. Do tego pojawia się bezradność, kompletna niemoc odwrócenia sytuacji. Ten, który odszedł, pozostawia pustkę trudną do zapełnienia. To nie tylko osoba, ale wspólne chwile, małe gesty i milion innych rzeczy, których obecny brak uświadamia nam stratę. W początkowym okresie ta z kolei jest mocno koloryzowana, co zdecydowanie nie ułatwia poradzenia sobie z samotnością – wprost przeciwnie, odczuwamy ją ze większą siłą. Emocjonalny chaos rodzi pytania, wściekłość zarówno skierowaną w stronę byłej już połówki, jak i samego siebie.

Oswoić samotność po rozstaniu

Rozstanie nigdy nie jest pozbawione bólu i zawsze okazuje się nieoczekiwane. Trudne uczucia, jakie się z nim wiążą, wymagają czasu. Faza rozpaczy – jak ją mianują psychologowie – jest najtrudniejszym momentem, który u niektórych osób może trwać miesiąc, a u innych pół roku. Osoba, która została sama, nagle staje na początku zupełnie nieznanej i w żaden sposób nieoświetlonej drogi, a to wiąże się z utratą poczucia bezpieczeństwa i lękiem przed nieznanym.

W tym okresie nie można działać pochopnie i podejmować decyzji, które mogą okazać się dla nas kolejnym ciosem. Nie przykrywajmy naszych uczuć i nie udawajmy osoby o nieprawdopodobnej sile. Nie ignorujmy naszych potrzeb i wsłuchujmy się w swoje serce. Pomoc bliskich nam osób pozwoli uporać się z potężną samotnością, a także sprawi, że szybciej osiągniemy równowagę emocjonalną. Niekoniecznie musimy od razu stać się „lwem wszystkich imprez”, ale znaleźć tak potrzebne oparcie i ramię do wylania swoich żalów. Co więcej, otoczenie się bliskimi pomoże zniwelować zbyt długo trwające wyparcie, które niezmiennie pojawia się zaraz po rozstaniu.

Napisz niemy list

Kiedy mija pierwszy szok, staramy się zrozumieć. Nasze poczucie własnej wartości praktycznie nie istnieje, ale pojawia się także nić nadziei, że być może uda się jeszcze odwrócić zły los. Mamy ochotę napisać do osoby, która nas porzuciła kilka słów i impulsywnie wylewamy wszystko w mailu … To błąd.

Naturalne jest to, że samotność po rozstaniu jest zaprzeczeniem naszych pragnień, ale absolutnie nie wysyłajmy SMS-ów czy maili do byłej połówki. Nie prośmy i nie groźmy. Napiszmy list, ale na zwykłej kartce, wypiszmy nasze żale i frustracje. Porozmawiajmy o tym z bliską nam osobą, a to, co napisaliśmy, zniszczmy, tak jak chcemy, wyładowując przy tym swoje złe emocje.

Znajdź siebie!

Dobry i pasujący sposób na samotność po rozstaniu nie istnieje, nie mniej spójrzmy na siebie, nie jako na osobę pokonaną, ale jak na wspaniałą osobistość, przed którą właśnie otworzyło się wielkie wyzwanie. Zacznij pomału myśleć „ja” zamiast zwyczajowego „my”. Po raz kolejny zrób listę – ale teraz taką, która będzie spisem twoich ulubionych zajęć, pasji i zaległości, które odkładałeś w nieskończoność np. spotkanie ze znajomymi z liceum. Zacznij je realizować i robić sobie drobne, codzienne przyjemności. Uśmiechaj się do świata, nie unikaj ludzi, ale też nie umawiaj się na szybkie randki, które nie wnoszą kompletnie niczego.

Otworzyły się drzwi z napisem „zarezerwowane dla twoich przyjemności” – korzystaj, teraz nic cię nie ogranicza. Całą energię skup na nowym kursie, tańcu, śpiewaniu czy małych podróżach. To, co kiedyś było odłożone na bok w wyniku szeroko pojmowanego kompromisu, teraz jest w zasięgu Twoich rąk. Nie rezygnuj z pracy i przyjemności, uprawiaj sport, który doskonale usuwa stres i rozmawiaj z ludźmi.

Stan alarmowy!

Samotność po rozstaniu jest jedną z najtrudniejszych rzeczy, z jakimi przychodzi się nam zmierzyć. Nie można jej pominąć, ale też nie można bagatelizować czy się jej poddawać. Jeśli ta nie ustępuje, a nasz świat pomimo upływu czasu wygląda coraz ciemniej, powinniśmy udać się do psychologa.

źródła :
1. https://www.psychologlodz.info/podniesc-sie-rozstaniu/
2.http://psychologzpasja.blox.pl/2013/11/Jak-poradzic-sobie-z-samotnoscia.html

Jak radzić sobie z samotnością po rozstaniu?
5 (100%) 2 votes

Post Author: Alicja Marzyn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *